ďťż
dzieciece doswiadczenia





LUCA - Pn paź 15, 2001 9:18 am
Jako dziecko nie bylem bity klasycznym laniem na pupe, jezeli juz to obrywalem tym co akurat bylo po reka i nie koniecznie na pupe. Mysle, ze duzy wplyw na moje obecne zainteresowania spankingiem mialy inne doswiadczenia dzieciece.
Mieszkalem w tzw. wspolnym mieszkaniu z sasiadami, czesto bawilismy sie razem. Do nich przez pewien czas przychodzila starsza kuzynka w wieku 15 lat , my mielismy ja 8, a sasiadki 6 oraz 9 i wtedy czesto w bawilismy sie w szkole. Jak czegos nie umielismy to ich kuzynka karala nas linijka. Na ogol "po lapach" ale co jaki czas na pupe. Ja dostawalem na spodnie, one podnosily sukienki i dostawaly na majtki. Tyle ze te majtki byly tak na srodku zsuwane ze w rzeczywistosci bylo to bicie na gola pupe. Jeszcze do dzisiaj pamietam jak bardzo eksytowaly mnie czerwone slady jakie powstawaly po uderzeniach linijka. zabawa sie skonczyla gdy najmlodsza sasiadka tak dostala mocno, ze poleciala z placzem do rodzicow. Dla naszej starszej pary te zabawy musialy miec jakis glebszy urok, bo pare razy w tajemnicy (gdy nie bylo nikogo w domu) wracalismy do nich, zanim nie przeprowadzilem sie do innego miasta. Konwencja byla ta sama, ja dostawalem na spodnie, ona na majtki (podwijalem je jej tak samo jak kuzynka). Teraz jestem przekonany, ze sasiadka specjalnie starala sie byc zla uczennica aby dostac mocniej linijka, a ta zabawa fascynowala ja nie mniej niz mnie.
Moja pierwsza polucja byla nastepstwem nocnej fantazji na ten temat.
Jestem ciekaw czy moze ktos z Was tez mial podobne?






Bartek - Pn paź 15, 2001 2:26 pm
Mowi sie ze dzieci w swoich zabawach nasladuja doroslych, nie kazda taka zabawa musi miec zaraz zabarwienie erotyczne. U ciebie miala, ale nie generalizowalbym. Wiele dzieci bawi sie w klapsy bo widza takie zachowania wokol, ale ilu zostaje fanami spankingu. Mimo wszystko niewielu. Mysle ze u wiekszosci decyduja o tym geny, a takie doswiadczenia jedynie szybciej wyzwalaja pewne zachowania i preferencje.
Wiele wypowiedzi na tym forum jest autentyczna, ale co do niektorych mam pewne watpliwosci. Siec pozwala bezkarnie co nieco ubarwic swoj zyciorys.
Sam spankingiem interesuje sie umiarkowanie, nie jest dla mnie problemem gdy moja partnerka nie akceptuje tego typu preferencji. Ale zdaje sobie sprawe ze sa ludzie dla ktorych jest to niezbednym zrodlem wielu emocji i namietnosci erotycznych



Kristina - So paź 20, 2001 5:10 pm
Mialam wtedy 12 lat. Bawilismy sie na podworku w wiekszym gronie. W pewnej chwili zostalo nas piec - cztery dziewczynki (ja chyba bylam najstarsza, a najmniejsza miala lat 9) i jeden chlopiec troche starszy od mnie. Z czegos zaczelismy smiac sie nad nim i na rozne sposoby draznilismy jego. I w jakiejs chwili on wzial porzadna rozge z wyraznym zamiarem urzyc ja na nasze tyleczki. Zaczelismy uciekac, ale zlapal najmniejsza z nas. Zaczal bic ja ta rozga po tylku i udach. Jusz nie uciekalismy, a rzucilismy sie na niego aby przestal. Ta mala tez krzyczala - chyba troche ja to bolalo. Wtedy ja puscil i chcial zlapac nasteptna, a my znowu uciekalismy. Chcialam zeby teraz mnie zlapal, ale wstydzilam sie poddac sie. No i nie zlapal wiecej nikogo. A szkoda. Dlugo tego zalowalam.



Jeta - Śr paź 24, 2001 5:59 am
Nie jest to dokladnie dzieciece doswiadczenie, ja mialem 16 lat ona byla o rok mlodsza.
Jezdzilem wtedy regularnie co rok na wakacje do ciotki, ktora miala pensjonat. Jej rodzice mieli pensjonat ulice dalej. Spotykalismy sie czesto w grupie, jej rodzice mnie tolerowal, taka mlodziencza przyjazn. Rok wczesniej zupelne ja ignorowalem (tzw. glupi wiek), teraz ona odplacila mi tym samym. Wsciekalem sie i zakochalem sie w niej. Pod koniec mojego pobytu udalo mi sie naciagnac ja na rozmowe i zgodzila sie bysmy byli para. Tydzien sielanki to niewiele, tylko calowanie i nic wiecej. Wszedzie chodzilismy razem. Na sam koniec poklocilismy sie o jakies glupstwo, to byl jej pomysl ze oboje zasluzylismy na lanie. Ona dostala witka po dloniach, ja na tylek przez spodenki.
Po roku nasza znajomosc to juz nie bylo to.
O tamtej scenie czasem fantazjuje. W realu moje dziewczyny nie mialy ochoty ani dostac lania ani dac mi lania.





PiteR - Cz paź 25, 2001 1:31 pm
Pamietam takie zdarzenie - bylem w 3 klasie i wieczorem, gdy bylo juz ciemno bawilismy sie w jedna z zabaw zwiazanych z chowaniem sie. Bedac schowany pod oknami, przypadkowo slyszalem jak dziewczyna byla karana za zle stopnie. Dokladnie slyszalem jak jej matka robi jej awanture i mowi ze zasluzyla na lanie paskiem. Kaze jej opuscic majtki i przelozyc sie przez krzeslo. Slyszalem uderzenia i jej placz, prosby ze sie poprawi.
To bylo najsilniejsze przezycie z mojego dziecinstwa. Potem wiele razy do niego wracalem podczas fantazji. Dziewczyna okazala sie starsza o 2 lata i nigdy z nia nie zamienilem slowa. Podkochiwalem sie w niej wiele lat i byla obiektem moich marzen.
Sam w domu nie bylem bity.



Kamil - Cz paź 25, 2001 7:50 pm
Kiedy chodziłem do szkoły podstawowej nasza wychowawczyni (która miała chyba w genach upodobanie do wymierzania kar cielesnych) kiedyś postanowiła ukarać dwie moje koleżanki z klasy.

Uwaga !: poprosiła jednego z uczniów aby ten dał jej swój pasek od spodni i tym pasem miały one dostac w skórę.

Nie wiem jak to się stało ale ostatecznie do tego lania nie doszlo (być może kolega wybłagał aby nie użyć jego pasa do zbicia koleżanek)

ale wielokrotnie np. podniecało mnie wyobrażanie sobie jak wielkiego stracha musiały mieć owe koleżanki. Wyobrazałem sobie że ze starchu zbladły i trzymały splecione ręce na pośladkach.




DIGI - Pn paź 29, 2001 9:37 am
W liceum byłem z grupą znajomych w kinie na polskim filmie "Gorzkie migdały", jedna z bohaterek dostaje lanie od ojca milicjanta. Jej chłopak robi zdjęcie siniaków na jej pupie i wieszają je w szkolnej gablocie.
Mnie ta scena bardzo podnieciła, niektórych też. Zaczelismy opowiadać sobie różne historie na ten temat, jedna dziewczyna opowiedziała o swojej koleżance z podstawówki, która była bita przez ojca specjalną dyscypliną która wisiała u niej w domu na ścianie. Koleżanka parę razy opowiedziała jej o laniu jakie dostała od ojca, raz nawet pokazała sine ślady nastepnego dnia. Lanie dostawała parę razy w roku i musiała sama przynieść ojcu dyscyplinę. Ojciec zawsze dawał jej do wyboru lanie albo szlaban przez miesiąc na wyjścia zdomu. Jej koleżanka zawsze wybierała lanie.



Ktostam - Wt paź 30, 2001 7:49 pm
Ostatnio kolezanka opowiadala mi, ze w jej szkole (jakies 12-15 lat temu), dyrektorka potrafila ukarac ucznia bijac go paskiem (okolo 10 razów) w obecnosci kilkudziesieciu uczniów. Moja kolezanka byla swiadkiem takiej "sceny" dwukrotnie (ona byla wtedy w trzeciej klasie, a karany chlopak w piatej-szostej). Do dzis zapamietala te scene bardzo dobrze i widac do dzis robi ona na niej duze wrazenie.



x - N lis 04, 2001 11:20 am
jako dziecko pare razy oberwalem od matki ale bez specjalnej ceremonii. Tym co bylo akurat pod reka i tam gdzie akurat trafila. Ale raz bylem swiadkiem lania jakie otrzymala kuzynka. To bylo po 3 klasie. Bylem na wakacjach u ciotki i kuzynke przylapano na paleniu papierosow. Byla o rok starsza niz ja. Caly czas bylem obok w pokoju i wszystko slyszalem. Najpierw byla awantura, potem kazali jej opuscic majtki i polozyc sie na kanapie. Miala dostac lanie paskiem od wuja. Po kazdym uderzeniu glosno krzyczala i plakala. Pamietam ze bylem bardziej podniecony tym co dzialo sie obok niz przestraszony. W koncu zdecydowalem sie isc na ubikacje, musialem przejsc przez korytarz i przez chwile widzialem jak kuzynka dostawala lanie. Lezala na brzuchu, ciotka siedziala i trzymala ja za rece, a wuj stal i bil ja paskiem. Przez chwile widzialem jej naga pupe i czerwone slady po pasku. Gdy wracalem bylo juz po wszystkim, kuzynka stala palczac i obiecywala, ze juz nie bedzie palic.




Niegrzeczny Chlopiec - Wt lis 06, 2001 8:31 am
Kiedy byłem mały tata spuszczał mi lanie paskiej po gołej pupie. Zawsze wyglądało to tak samo - płakałem i prosiłem, żeby mi darował. W końcu jednak spuszczałem majtki i kładłem się na brzuchu.

Kiedy miałem 10 lat pojechałem na kolonie. Mieszkaliśmy w pokoju 12-osobowym. Któregoś wieczoru trochę rozrabialiśmy. I na nieszczęście akurat wszedł wychowawca. Część moich kolegów zdążyła zamienić się w niewiniatka. Jednak ja i jeszcze dwóch chłopaków zostało przyłapanych na okładaniu się poduszkami.

Wychowawca podszedł do pierwszego z nich i kazał mu się położyć na brzuchu. Kolega bez słowa wykonał polecenie i dostał dwa razy linijką przez majtki. Drugi kolega też przyjął klapsy bez słowa skargi. Ja się strasznie bałem. Chciałem płakać jak wtedy kiedy bił mnie tata. Z drugiej strony nie chciałem być mniej odważny niż koledzy. Położyłem się na brzuchu ze strachem w oczach ale bez łez. Wychowawca dał mi dwa klapsy. Ich siłę można porównać z siłą jakiej używa się do zabicia komara :-) Patrząc na kolegów nie zdawałem sobie sprawy, że te klapsy są tak delikatne, przekonałem się dopiero na własnej skórze.

Wiem, opisuję lanie, którego tak naprawdę nie było. Jednak dla mnie to było duże wydarzenie, które utrwaliło się w pamięci ze szczegółami. Do dzisiaj pamietam wygląd pokoju, kolor moich majteczek i to że udało mi się niehisteryzować. Myślę, że byłbym duzo bardziej upokorzony gdybym zaczął płakać, a wychowawca mi darował.



Gosia - Wt lis 06, 2001 6:28 pm
Jako dziecko rzdko byłam bita przez rodziców. Może kilka razy i to niezbyt mocno. Ale często byłam świadkiem jak moi dwaj starsi bracia dostawali lanie po gołym tyłku. Mając 12 i 13 lat (ja miałam wówczas 10)wstydzili się rozbierać przy mnie dlatego po zdjęciu majtek zasłaniali swoje siurki rękami. Jednak po dwóch trzech razach otrzymanych pasem lub nieraz nawet kablem próbowali zasłaniać się przed biciem a ja mogłam patrzeć na ich sterczące siurki i czerwone pręgi pojawaijące się na tyłku i nogach. Później jako kara dodatkowa było klęczenie z podniesionymi rękami do góry i z gołym tyłkiem. Lubiłam patrzeć na te czewrwone ślady zwłaszcza po kablu. Po kilku dniach robiły się sine. Nigdy nie lubiłam zimowych miesięcy bo gdy lanie wmierzał ojciec to zwykle nie czekał aż bracia rozbiorą się do naga ale zaczynał ich bić po rajstopach, które nosili pod spodniami. Klęczeli też w rajstopach dlatego nie mogłam przyglądać się się ich pręgom. Za to mama była niezawodna. Zawsze czekała aż Michał z Jarkiem zdejmą spodnie, rajstopy i majtki bez względu na porę roku. A ja wtedy mogłam znów patrzeć jak klęczą z pręgami na nogach i tyłku.



foczka - Pn lis 12, 2001 2:54 pm
W szkole to czasem kolezanki opowiadaly ze dostaly lanie w domu. Ale bez szczegolow.
Za to w przedszkolu bylam swiadkiem jak chlopacy dostawli od jednej z opiekunek na tylek. Stawiala ich do kata, opuszczala rajstopki i chwytala majtki tak aby odslonic pupe. Wtedy bila ich dwa lub trzy razy. Wszyscy plakali. Strasznie balysmy sie wszystkie tej opiekunki. Ale nie pamietam juz czy jakas dziewczynka tez byla tak bita. Nie wiem dlaczego ale wlasnie najbardziej podnieca mnie mysl, ze jestem mala niegrzeczna dziewczynka i dostaje lanie. Lubie jak moj facet tak mowi do mnie i daje mi klapsy reka.



Danka - Pn lis 12, 2001 9:55 pm

Pierwsze lanie dostalam majac 12 lat od ojczyma, ktory wlasnie pojawil sie w moim zyciu. Uwazal, ze bicie to jedynie sluszna metoda wychowawcza i nie nalezy oszczedzac pasa. Wczesniej dostawałam od matki małe klapsy przez ubranie, ojczym wszystko zmienił. Goła pupa obowiazkowo i najczesciej pas. Czesto dostawałam w obecnosci matki i przybranego brata, ktory chetnie patrzyl jak sciagam majtki i dostaje lanie. On tez czesto obrywal, a ja na to patrzylam poczatkowo z ciekawosci a potem podniecalo mnie to bardzo. Tak bylo przez kilka lat i z biegiem czasu bylo coraz bardziej podniecajaco. Doszlo do tego, ze zaczelismy robic wszystko, aby drugie dostalo lanie. Pewnego razu braciszek pociął opony przy swoim rowerze i powiedział ojczymowi, ze to ja. Po powrocie ze szkoly zobaczylam, ze wszyscy czekaja na mnie w pokoju. Dowiedzialam sie o co chodzi i ze mam sciagac majtki i przełożyć sie przez oparcie fotela. Tłumaczenia i prozby nic nie pomogly ojczym wlepił mi 10 pasów i oddał pas synowi, który z usmiechem dał mi nastepne 10. Te wydazenia sprawily ze kary cielesne bardzo mnie podniecaja.




Krzysiek - Wt lis 13, 2001 5:10 pm
Jako dzieci dostawaliśmy z bratem zarówno od mamy jak i od taty. Możnaby jednak stwierdzić, że lanie było zawsze zasłużone. Rodzice zawsze jasno stawiali warunki. Gdyby się ich trzymaćto lania nigdy by nie było.
Kilka przypadków pamiętam bardzo dobrze. Oto jeden z nich:

Miałem wtedy 7 lat. Razem z klasą mieliśmy iść do muzeum. Jednak ja nie poszedłem, gdyż byłem bardzo powolny. Tego samego dnia nauczycielka złapała mnie na braku zadania domowego i braku przyborów na plastyke. To wszystko sprawiło że dostałem uwage do zeszytu. Kiedy wróciłem do domu i pokazałem zeszyt mama kazała położyć się na tapczan, zdjąć spodnie i majtki. Nie pomagały płacze. Dostałem 10 razy pasem. Dziś myśli o tym powodują, że dostaje orgazmu.



Rafał - Cz lis 15, 2001 2:01 am
Do Krzyśka. Napisałeś: Kilka przypadków pamiętam bardzo dobrze. Oto jeden z nich:

Miałem wtedy 7 lat. Razem z klasą mieliśmy iść do muzeum. Jednak ja nie poszedłem, gdyż byłem bardzo powolny. Tego samego dnia nauczycielka złapała mnie na braku zadania domowego i braku przyborów na plastyke. To wszystko sprawiło że dostałem uwage do zeszytu. Kiedy wróciłem do domu i pokazałem zeszyt mama kazała położyć się na tapczan, zdjąć spodnie i majtki. Nie pomagały płacze. Dostałem 10 razy pasem. Dziś myśli o tym powodują, że dostaje orgazmu.

Jeżeli możesz to opisz też i inne przypadki nie tylko swoje ale i brata. Czy on był obecny przy twoim laniu? Czy ty mołeś patrzeć na to jak jemu wymierzano baty? Czy zawsze dostawaliście pasem na nagoły tyłek?




Artur - Pt lis 16, 2001 6:56 pm
a



Artur - Pt lis 16, 2001 7:08 pm
Chcialbym sie dowiedzieć do jakiego wieku twoi bracia chodzili w rajstopach. Ja musiałem nosić rajstopy do 17 lat, a jak nie załozyółem dostawawłem kablem na gołą



Artur - Pt lis 16, 2001 7:33 pm
Czy ktoś z was ma doświadczenia ziązane z biciem w tyłek i rajstopami.

Ja bardzo lubie chodzić w rajstopach i dostawać w nich mocne baty.



Niegrzeczny Chlopiec - Pn lis 19, 2001 4:57 pm
Miałem 14 lat gdy rodziła się we mnie fascynacja spankingiem. Bardzo chciałem spróbować ale nie bardzo wiedziałem jak.

W czasie kolonii zaproponowałem kolegom z pokoju wprowadzenie zasady: "Za każde przekleństwo w naszym pokoju będzie się dostawało 5 razy po pupie". Zgodzili się.

Oczywiście tylko ja kląłem. Robiłem to żeby oberwać. Lanie było wymierzane na stojąco przez spodnie (proponowałem, żeby odbywało się na leżąco na gołą pupę ale koledzy się nie zgodzili).




Krzysiek - Cz lis 22, 2001 2:10 pm
... cd

Do Rafała : Widziałem jak brat dostaje, ale częściej to ja dostawałem (byłem niezłym ziółkiem). Zawsze było to lanie pasem na goły tyłek.

Jeden z przypadków gdy oboje dostaliśmy (i nie tylko my) opisałem w osobnym temacie "Historia z podpaskami".




gosia - N lut 10, 2002 8:01 pm
W odpowiedzi na : Re: dzieciece doswiadczenia wyslane przez Artur dnia 2001-11-17 00:08:39:

: Chcialbym sie dowiedzieć do jakiego wieku twoi bracia chodzili w rajstopach. Ja musiałem nosić rajstopy do 17 lat, a jak nie załozyółem dostawawłem kablem na gołą

Dawno tu nie zaglądałam i nie wiem czy to pytanie jest do mnie? Ale dzisiaj trudno mi powiedzieć, do kiedy moi bracia chodzili w rajstopach. Na pewno do końca podstawówki a może i dłużej. Ja na pewno będąc jeszcze w klasie 8 nosiłam rajstopy po nich. W szkole średniej to już chyba chodzili w rajtuzach ale do lania rozbierali się nadal do gołego.




piotr - So mar 09, 2002 9:08 pm
popieram twój pogląd



Krzysiek - Pn mar 11, 2002 10:46 am
To moje kolejne doświadczenie, które pamiętam dość dobrze. Miałem wtedy 9 lat. Miałem sładość do gryzienia ołówków i długopisów. Mama dała mi nowy ołówek po czym stwierdziła, że jeśli będzie obgryziony to spóści mi lanie.
Przez jakiś czas udawało mi się uniknąć lania. Wkopała mnie niestety papuga. Zostawiłem ołówek na biórku i ona go obgryzła. Kiedy mama zobaczyła ołówek nie było żadnego gadania tylko miałem iść do pokoju stołowego i przygotować się. Położyłem się na narożniku i opóściłem majtki. Leżałem tak wystraszony przez 5 minut zanim przyszła mama. Stanęła koło mnie i wynierzyła 10 razów pasem ojce. Po wszystkim miałem wstać przeprosić mame i mogłem się ubrać.




Niegrzeczny Chłopiec - Pn mar 11, 2002 11:32 am
Mam nadzieję, że nie odegrałeś się na papudze :-) Ona naprawdę nie była winna. Może umiała gadać, ale raczej nie rozumiała :-)))



Krzysiek - Pn mar 11, 2002 11:46 am
Moja papuga nie gadała, ale pogryzła ołówek. Nie przejmuj się nie ucierpiała wtedy.



Krzysiek - So kwi 06, 2002 1:28 pm
W dzieciństwie również zabawiałem się w spanking. Przyjeźdżała do nas dziewczyna, w wieku mojego brata. Zabawa polegała na tym, że ja byłem rodzicem, a brat i ona byli moimi dziećmi. Grali bardzo rozbrykane dzieciaki więc oboje rozrabiali. Ja wtedy biłem ich ręką, albo jej paskiem po gołych pupach. Ona, tak jak i mój brat sama zdejmowała majtki. Niestety zabawa się skończyła. (rodzice do dziś nic nie wiedzą). Gdy ja miałem 12, a mój brat i ona po 8 ona wyjechała za granice.




Marcin - N kwi 28, 2002 11:37 am
Odkad tylko pamietam, podniecalo mnie noszenie rajstop dzieciecych i karanie dzieci. Niestety, ja nie mam zadnych wspomnienn zwiazanych z laniem, ale znajoma opowiadala mi, jak w wieku 8 lat dostala od matki lanie, bo potlukla kilka szklanek. Powiedziala do niej "kladz sie" i wlala paskiem. Dziewczyna mowila to bez specjalnych emocji, ja mialem wzwod. Od tamtej pory wyobrazam ja sobie jako niegrzeczne dziecko (teraz ma 16 lat) :)



MaStar - N kwi 28, 2002 12:40 pm
Lanie dostalem, chyba raz tylko. Bylo to w 2-giej klasie szkoly podstawowej. Dostalem w zeszycie ocene niedostateczna za wypracowanie z j.polskiego. Bylo mi wstyd przyniesc zeszyt z taką notą do domu, więc podskrobalem dwójkę i wpisałem sobie lepszą ocenę. Oczywiscie zrobilem to b. nieudolnie i rodzice natychmiast wykryli to fałszerstwo. Ojciec sie wściekł na mnie, a mnie było wstyd że jestem kłamcą, nie mówiąc już o tym ze wstydziłem ze dostałem tę nieszczęsną dwóję, tym bardziej że do tej pory bylem uwazany za wzorowego ucznia. Bylem zdumiony, gdy pas wyladował na moim tyłku. To zdarzyło mi się poraz pierwszy. Nigdy wczesniej nie byłem bity. Nie pamiętam czy czułem ból. Pamiętam wielkie upokorzenie. Na szczeście Matka szybko mnie wybroniła. Nigdy wiecej juz nie byłem bity pomimo niezbyt fascynujacych wyników w nauce.
Inne moje przezycie BDSM pamietam z kolonii letnich. Rozrabialiśmy ogromnie w trakcie ciszy nocnej. W pewnej chwili wpadł do sali wychowawca okładając nas na oslep ( było zgaszone światło i noc) ręcznikiem z zawinietym supłem. Oberwało się i mnie przez przypadek. Znów zdziwiłem się poczuwszy ból. Nie zafascynowało mnie to wtedy. Na tej samej kolonii ten sam wychowawca wymyślił zabawę w Indian. Złapaliśmy do niewoli jedna z koleżanek i przywiązaliśmy ją do pnia drzewa. To było wtedy dla mnie fascynujące, gdy widziałem ją bezbronną z więzami wrzynajacymi sie w jej odziez. Kto wie czy to nie ten ostatni fakt zadecydował o moicj dzisiejszych fascynacjach BDSM i laniem.



Franek - Wt cze 25, 2002 12:11 pm
Czy ktoś móglby mi wyjaśnić czym jest "strap"? Cóż to za narzędzie kar?



MaStar - Wt cze 25, 2002 5:33 pm
Z angielskiego strap to pas, rzemień.



ttt - Pn lip 15, 2002 7:56 am
test



ttt - Wt lip 16, 2002 9:12 pm
test



ttttt - Cz lip 18, 2002 6:05 am
test 2



Satyr - So lip 20, 2002 2:57 am
test



mily - Śr lip 24, 2002 10:51 am
hymmm



S - Śr lip 24, 2002 1:47 pm
sssssssss



xxx - Cz lip 25, 2002 5:35 am
Czyżby jakiś nowy sratyr 'tekstował'?



Kocio - Pt lip 26, 2002 5:09 am
Nie Sratyr lecz Satyr vel Nicky, bo to jedna i ta sama osoba
Kocio



ratownik - Pt wrz 27, 2002 12:38 pm
Ratujmy, bo zginie!



x - So paź 19, 2002 11:36 am
i tez pomoge sprzatac



x - Wt lis 12, 2002 4:54 am
x



Aneta - So gru 21, 2002 10:21 am
Polecam link:Forum o karaniu dzieci-Bolesne zastrzyki



xxx - Śr gru 25, 2002 5:39 pm
test aa



yyy - N sty 05, 2003 12:36 pm
yyy



jjjjjjjjjjj - Pn sty 20, 2003 2:17 pm
jjjjjjjjjjjj



wj - Śr sty 29, 2003 2:19 pm
x



Nemo - Śr lut 26, 2003 5:57 am
x



Ena - Cz lut 27, 2003 1:29 pm
xxx



Nemo - Pt lut 28, 2003 4:09 am
x



Kuba - So mar 01, 2003 7:29 pm
Miałem bardzo podobne doświadczenia.Tyle ,że dostawałem od rodzonego ojca w obecności macochy.Ona tez miała córkę Teresę moją rówieśniczkę.do 18-tki dostawaliśmy lanie z wielką celebrą.Jak miałem 22 lata jechałem po pijanemu samochodem.Ojciec już wtedy nie żył.Gdy to wyszło macocha macocha zrobiła naradę rodzinną tj ona,Teresa i jej właśnie poślubiony mąż.Uznali ,że zachowałem się jak smarkacz i tak trzeba mnie ukarać.Dostałem 30 razów pasem przez trzy kolejne soboty-od kazdego każdą sobotę.oczywiscie na goły tyłek.Myślę nawet napisać o tym opowiadanie.



karol - Pt maja 28, 2004 7:24 pm
A mnie dwa razy w szkole dyrektorka zlala kijkiem po golej dupie i zyje jako pożondny czlowiek! Lac w dupe ile wlezie i jusz!



karol - Pt maja 28, 2004 7:26 pm
A mnie dwa razy w szkole dyrektorka zlala kijkiem po golej dupie i zyje jako pożondny czlowiek! Lac w dupe ile wlezie i jusz!



jjjj - Pt sie 06, 2004 5:48 am
vvv



jjjj - Pt sie 06, 2004 5:52 am
vvvvvvvvvvvvv



JA - So sie 14, 2004 11:43 pm
Zapraszam do forum o karaniu dzieci na str.2
w DZIECIECE DOŚWIADCZENIA



JA - So sie 14, 2004 11:46 pm
Polecam forum o karaniu dzieci



mich - So sty 22, 2005 6:15 pm
ciekawy temat choc troche zaniedbany!moze cos nowego popiszemy?



w_waldi - N sty 23, 2005 3:32 pm
Danusiu a nie chciała byś tego przeżyć jeszcze raz ?



Anka - N cze 19, 2005 9:45 pm
Czy ktos był karany szerokim rzemioennym pasem wojskowym



NIKO - Wt sie 02, 2005 11:35 am
Gosiu, chce pogadac z tobą gg6314474



b - Cz mar 16, 2006 7:58 pm
b



fazer - Cz mar 16, 2006 8:09 pm
jako dziecko nigdy nie dostałam od rodziców, nawet "zwykłego" klapsa. Klapsy kojarzą mi się tylko i wyłącznie z sexem, nie z relacjami rodzice-dzieci, kiedy myślę, że mogłam dostać od mamy/taty robi mi się jakoś nieswojo i obrzydliwie. Myślę też, że nigdy nie będę karać fizycznie swoich dzieci.
Nie wiem więc, skąd mi się to wzięło, ale OGROMNIE lubię dostawać lanie. Miałam tyle odwagi, że powiedziałam o tym chłopakowi (teraz mężowi) i tyle samo szczęścia - bo jemu też się to podoba.
Klapsy czy lanie nie jest dla mnie koniecznym warunkiem dobrego seksu, jednak są dni, że dużo bym dała zeby zostać ukarana.



TIM - Pt maja 19, 2006 10:15 am
Nie wiem z kad sie to wzięło-ale lubie chodzić w rajstopach i dostawac lanie przez rajstopy w tyłek - czasem potrzeba jest taka silna ze az mi sie cos robi... zawsze po laniu w rajstopach mam mega orgazm - podoba mi sie też jak moge ukarać partnerkę laniem przez rajstopy w tyłek...



Tomek - N lip 23, 2006 8:21 pm
Dostałem lanie od znajomej mamy. Było to rok temu. Pojehłem do niej na wakacje. Zobczyła mnie jak paliłem papierosy. Kazała mi iść do swojego pokoju. Przyniosła kabel. Kazała mi zdjąć spodnie i majtki, a następnie położyć się na taborecie. Potem wzięła kabel do ręki i zaczęła mnie bić. Bardzo mnie to bolało , bo dostwałem na gołą pupę. Dostałem 20 razy.



Tomek - Pn sie 07, 2006 6:46 pm
Wiesz ja napszykład też dostaje jakiegoś miłego odczucia jak widze gdy mój kolega dostaje klapsy na goły tyłek.Chcesz to ci napisze jak dostał pożądne lanie na goły tyłek od taty gdy miał 15 lat!



elek - Wt sie 08, 2006 10:57 am
Być może mam skłonności masochistyczne, lecz ja uważam, że nie jest to masochizm, a ja jestem jedynie entuzjastą spankingu. Dlaczego? – postaram się to wyjaśnić:
Masochiście zależy wyłącznie na cierpieniu i wszystko mu jest jedno, w jakiej części jego ciała ono wystąpi, jednakowo podniecał go będzie ból spoliczkowanej twarzy, ból ściskanej imadłem dłoni, jak i ból pochodzący z zastosowania elektro stymulacji, czy też z oparzenia jakiejkolwiek części ciała gorącym woskiem, wielu masochistów podnieca cierpienie psychiczne, tak, więc satysfakcję czerpią na przykład z faktu, że żona zdradza ich na ich oczach, podczas gdy mnie interesuje i podnieca, wyłączne chłosta wymierzana na nagie pośladki, ewentualnie górną część ud.
Od dawna zastanawiałem się, czy te moje skłonności są jakimś atawizmem, czyli czy są wrodzone, czy też są one nabyte w ciągu życia, czyli wynikają z jakichś błędów wychowawczych lub przeżyć z okresu dzieciństwa. Może Państwo pomożecie mi rozwiązać ten mój problem.
W mojej rodzinie w zasadzie nie były stosowane kary cielesne. Piszę w zasadzie, gdyż jak pamiętam, raz w życiu, a było to w wieku około 4 lat dostałem od ojca lanie paskiem. Ojciec zakazał mi chodzenia do mieszczącego się na parterze budynku, w którym my mieszkaliśmy na drugim piętrze, pokoju gościnnego, gdzie mieszkali zatrudnieni w zakładzie, którym kierował kierowcy. Nie posłuchałem, po jakimś czasie ojciec przyszedł po mnie i wprowadził mnie na górę, co stopień schodów wymierzając mi niezbyt mocny raz paskiem. Nie przypominam sobie, aby to otrzymane lanie w jakikolwiek sposób podziałało na minie stymulująco, wprost przeciwnie zadziałało ono, tak jak miało w założeniu zadziałać - w sposób hamujący! W obawie przed następną rżniątka przestałem odwiedzać moich „kolegów”, którzy uczyli mnie brzydkich słówek.
Od tego czasu, nigdy już nie dostałem lania, choć ojciec często mi je obiecywał, opowiadając z detalami, w jaki sposób mi je sprawi. Tego typu przestrogi przez długi czas działały na mnie wystarczająco dyscyplinująco i Tato nie musiał swoich zapowiedzi wprowadzać w życie. Chociaż, jak pomyślę o tym głębiej, przyznaję, że te zapowiedzi w jakiś sposób mnie podniecały. Następny incydent z laniem miał miejsce, gdy miałem 11 lat, skończyło się tym, że lania nie dostałem – opowiem o tym później.
W międzyczasie, gdy miałem 6 lat i dawno zapomniałem o wrażeniach z mojego pierwszego lania, zmieniliśmy miejsce zamieszkania, tym razem zajmowaliśmy parter w budynku, w którym na pierwszym piętrze zamieszkało małżeństwo z dwoma chłopcami (nazwijmy ich Wierzbowskimi). Jeden z nich był młodszy ode mnie o półtora roku, drugi zaś o trzy lata.
W rodzinie państwa Wierzbowskich, jedynym środkiem wychowawczym były kary cielesne – lanie pasem na goły tyłek.
Mieszkaliśmy kilka kilometrów za miastem, więc byliśmy w zasadzie „skazani” na zaprzyjaźnienie się i wspólne zabawy. Pamiętam, jak w czasie gorącego lata, gdy biegaliśmy na podwórku wyłącznie w slipkach wielokrotnie zauważałem u starszego Lucka (częściej) i u młodszego Anatola (rzadziej) pręgi na pośladkach.
Byłem ciekawy, cóż to takiego jest, więc zapytałem, a chłopcy odpowiedzieli mi, że są to ślady po laniu, jakie dostali od ojca. Nie wiem, czemu, słysząc to poczułem jakieś dziwne, podniecające mrowienie w dole brzucha. Chłopcy musieli mi opowiedzieć, w jaki sposób dostają w skórę:
Ich ojciec pracował w terenie, do domu przyjeżdżał raz na dwa tygodnie na kilka dni. Wtedy matka, która w specjalnym notesie odnotowywała w czasie jego nieobecności wszystkie przewinienia chłopaków, wręczała go ojcu, prosiła, aby wytłumaczył im niestosowność ich zachowania, po czym wychodziła z domu. Ojciec najpierw na głos odczytywał poczynione przez matkę zapisy, po czym wyznaczał kary. Najczęściej było to od 10 do 25 razów pasem na goły tyłek.
Po wysłuchaniu wyroku Lucek miał obowiązek przynieść i ustawić na środku pokoju masywny taboret kuchenny, a Anatol przynieść specjalny pasek z drewnianą rączką, który wisiał na futrynie drzwi w ich sypialni. Jako pierwszy przez stołek przekładał się Lucjan i dostawał swoją „wypłatę”, następnie przychodziła kolej na Anatola.
Chłopcy migiem wypełniali polecenia ojca, wiedzieli, bowiem, iż gdy tego nie zrobią dostaną dwa razy więcej.
Każdy normalny chłopak, współczułby bitym kolegom, ja natomiast poczułem coś w rodzaju zazdrości. Od tej chwili myśl o dostaniu lania stała się moją obsesją. Zaproponowałem Chłopakom zabawę w rodzinę, mimo, że byłem najstarszy to ja grałem rolę dziecka, a oni rodziców. W końcu udało mi się doprowadzić do tego, że Lucjan wymierzył mi kilka razów „wypożyczonym” ukradkiem z ich sypialni paskiem. Okazało się, że wcale nie było to nieprzyjemne! Razy wymierzone przez pięciolatka nie były bardzo bolesne, wywołały zamiast bólu przyjemnie stymulując pieczenie pośladków.
Po tym incydencie bawiliśmy się w rodzinę jeszcze kilka razy. Zaprzestaliśmy tych zabaw, gdy chłopcy zaczęli się dopytywać, dlaczego lubię dostawać w tyłek, a ja zacząłem się obawiać w związku z tym, że zabawy te mogą wyjść na jaw.
Poszedłem do szkoły, poznałem wielu kolegów i koleżanek. Po jakimś czasie okazało się, że za wyjątkiem trojga, czy czworga, do których i ja się zaliczałem, wszyscy za karę dostawali w skórę. Zazdrościłem im i zachłannie słuchałem ich opowiadań. Pamiętając o swoich niedawnych eksperymentach z braćmi Wierzbowskimi, wyobrażałem sobie lanie, jako coś wręcz wspaniałego, niestety mimo moich starań, przez wiele lat nie udało mi się sprowokować ani matki, ani ojca, aby złoili mi skórę, choć naprawdę się o to starałem.
Kolejnym przełomem w moim życiu, (miałem wtedy 11 lat), było pierwsze lanie, jakie zobaczyłem na żywo, na własne oczy. Dostał je mój młodszy kolega ze szkoły Tomek Litwinowicz. Od jego matki kupowaliśmy mleko prosto od krowy. Moim obowiązkiem było pójście po nie z kanką w porze wieczornego udoju. Była późna wiosna i po raz pierwszy w tym roku krowy miały pozostać na noc na łące. Gdy przyszedłem po mleko, okazało się, że pani Litwinowiczowa poszła je wydoić na łąkę i będę musiał poczekać na nią aż wróci lub iść na pastwisko. Ponieważ Tomek zaoferował się mnie zaprowadzić, wybrałem tę drugą możliwość. Nie było to daleko, gdy przyszliśmy jedna krówka była już wydojona, a matka kolegi szykowała się do wydojenia drugiej, jednak, gdy nas ujrzała, zawołała mnie i nalała przez szmatkę mleka do mojej kanki. Podziękowałem i już miałem odchodzić, gdy zbliżyła się do swego syna, nagłym ruchem chwyciła go za kark, przygięła do ziemi i umieściła jego głowę pomiędzy swoimi udami. Nie zwracając uwagi na to, iż chłopak szarpał się i wyrywał, spokojnymi oszczędnymi ruchami zaczęła rozpinać mu spodnie. Chłopak czując, co się święci wrzeszczał „mamo, za co?” – A za wagary, dlaczego wczoraj i przedwczoraj nie było cię w szkole? Tomek ucichł. Nie widziałem jego twarzy, bo zasłaniała ją spódnica jego matki, z tym większą uwagą przypatrywałem się manipulacjom kobiety przy zapięciu spodni. Nie minęło 30 sekund, gdy spodnie opadły do kostek i spod opuszczonych do kolan majtek ukazał się mocno wypięty pyzaty tyłek. W ręku kobiety nie wiadomo skąd znalazł się dość gruby elastyczny kijaszek (pewnie miała go do poganiania krów). Kijaszek zaczął ze świstem opadać raz na jeden, raz na drugi wypięty półdupek chłopaka, kończąc swój lot mięsistym trzaśnięciem i znacząc je pręgami równoległymi do szczeliny między pośladkowej. Tomek początkowo milczał, wił się jedynie usiłując uwolnić głowę z uścisku matczynych ud. Gdy to nie przyniosło rezultatów, po otrzymaniu około dziesięciu razów, spróbował zasłonić pośladki dłońmi. Matka szybko sobie s tym poradziła, chwytając je lewą dłonią i unieruchamiając za jego plecami, po czym kontynuowała lunty. A ja ku swemu zdziwieniu poczułem, że moje majtki robią się za ciasne! Hartu starczyło Tomkowi na 20 razów, po czym zaczął krzyczeć i obiecywać poprawę, jednak Pani Litwinowicz nie zwróciła na te obietnice najmniejszej uwagi, lecz waliła dalej z całej siły. Przestała, gdy wymierzyła mu, co najmniej 50 soczystych razów, a spod jej spódnicy rozległo się głośne chlipanie. Dopiero wtedy rozchyliła uda i uwolniła głowę chłopaka, który chcąc znaleźć się jak najdalej o niej próbował odskoczyć, lecz upadł na ziemię zaplątując się w opuszczone spodnie i majtki. Przedstawiał opłakany widok, twarz miał mokrą od łez i pokrytą smugami rozmazanego brudu, z oczu leciały mu łzy, a jego tyłek, na który pośpiesznie naciągał majtki i spodnie cały pokryty był wybrzuszonymi, purpurowymi pręgami. Taki widok powinien zniechęcić do chłosty każdego, natomiast u mnie wywołał silny wzwód oraz wytrysk, tak, że aż musiałem się lekko pochylić i zakryć kanką rosnącą na spodniach plamę, aby ukryć mój stan!
Byłem tak podniecony, że postanowiłem sam sobie sprawić lanie, gdy rodzice zasną, po drodze kozikiem, który zawsze nosiłem w kieszeni spodni, wyciąłem witkę podobną do używanej przez mamę Tomka. Jak postanowiłem, tak i zrobiłem. Zaczekałem, aż wszyscy zasną i w łazience przed lustrem wymierzyłem sobie kilkanaście razów, owszem, było to dla mnie mimo bólu przyjemne i bardzo mnie to podnieciło, jednak czułem, że jest to tylko namiastka prawdziwego lania.
Od tej chwili otrzymanie od matki (i to koniecznie w takiej pozycji jak dostał Tomek) lania stało się moją obsesją. Zaczęły się wakacje. Robiłem, wszystko, ale naprawdę wszystko, co mogłem, aby na nie zasłużyć. Któregoś dnia prawie mi się udało, co prawda nie byłoby to wymarzone lanie od matki, lecz lanie od ojca, ale i jego nie udało mi się dostać.
Któregoś dnia około południa wybrałem się z kolegami nad rzekę, która w odległości około 1,5 km od naszego domu tworzyła rozlewisko w związku z przegrodzeniem jej tamą elektrowni wodnej. Wykąpaliśmy się, poleżeliśmy opalając się na brzegu, w końcu wstałem i pozostawiając kolegów na plaży, poszedłem na spacer wzdłuż brzegu.
Wyobraźcie sobie zdenerwowanie moich rodziców, którzy koło godziny szesnastej zaczęli mnie szukać, gdy dowiedzieli się od moich kolegów, którzy dawno już wrócili do domu, że byłem z nimi nad rzeką, o później nagle gdzieś zniknąłem. Do domu wróciłem około godziny dziewiętnastej niosąc ze sobą kilka elastycznych witek wyciętych z nadbrzeżnych łóz. Już, już wydawało mi się, że moje marzenie się spełni i tak na pewno by się stało, gdyby nie moja mama, która zasłoniła mnie własnym ciałem krzycząc: nie będziesz bił mojego dziecka.
Mamo zlej mnie ty, próbowałem uratować sytuację, ale nie dało nic już się naprawić i zamiast upragnionego lania, dostałem zakaz oddalania się z podwórka do końca wakacji. Mimo że nie przestrzegałem go ściśle i tak z chłosty nic nie wyszło. Zdarzenie to wywołało u mnie uraz w stosunku do mojej matki, bardzo długo nie mogłem jej wybaczyć, że uchroniła mnie od zasłużonego lania. Aż do dwudziestego dziewiątego roku życia pozostawał mi na pocieszenie auto spanking.
Zastanawiam się, czy gdybym wtedy dostał od ojca, tak jak na to zasługiwałem i jak miał to on ochotę zrobić, moja fascynacja spankingiem by się utrzymała? A może raz na zawsze zniechęciłoby mnie to do lania? Naprawdę nie wiem!
Napiszcie, co o tym sądzicie.




kobieta - Śr sie 16, 2006 10:51 am
Osobiście jako dziecko oberwałąm kilkakotnie w skórę.Od matki rzadziej (zawsze ręką na goły tyłek), natomiast od ojca porządnie pasem. Gdy byłam starsza ojciec uważał zapewne, ze jestem za duża na lanie i gdy cos mu sie nie podobało zdarzyło się kilkakrotnie, ze dawał mi w twarz(1 - 3)razy, czasem tak, ze upadałąm na ziemie:/.
Jeżeli chodzi o lanie od niego to zawsze rozbierał mnie do gołego tyłka i kladł na dywanie, matka trzymałą mi ręce bo mialąm odruch zasłaniania nimi tyłka, a ojciec solidnie lał w tym czasie pasem. Z dzieciństwa dokladnie pamiętam tylko 2 lania.W tym jedno od matki i jedno od ojca.
Do dziś podnieca mnie myśl o laniu (wtedy tak tego nie postrzegalam), ale juz tak od wieku ok 15 lat (kiedy lania juz niestety nie było)zaczeło mnie podniecac wszystko z nim związane. Dżwięk otwieranej szafy, i przy tym ciche uderzenia pasków zawieszonych an jej dzwiach...
  • ksiazka Telefoniczna on line prywatnych abonentów
  • hama cp 827
  • program do zmniejszania rozmiaru mp3
  • tablo xviii
  • zloty opak
  • najtrudniejsze dyktanda
  • Teksturmod By Damiansvw Download
  • list motywacyjny wzór dla szkół
  • wyszukaj wwwgabriel 158pnpl
  • wszystko o australii i oceanii






  • Formularz

    POst

    Post*

    **Add some explanations if needed